|
|
|
Data Urodzenia: 20 maja 1976r.
Wychowanek: Motor Lublin
Licencja z roku: 1993
Strona internetowa:
O zawodniku: Paweł swoją przygodę z żużlem rozpoczął w Lublinie. Miał okazję startować u boku Hansa Nielsena, który był dla niego wzorem. Staszek nawet przez kilka sezonów startował w kombinezonie podarowanym przez profesora. Wielokrotny mistrz zauważył talent młodego żużlowca. W roku 1995 wraz z Robertem Dadosem tworzył atutową parę Motor-u. Dobra postawa młodzieżowców nie pozwoliła obronić I ligi. W przerwie zimowej "Stachu" wraz z Robertem Dadosem zdecydowali o zmienie klubu i kilka tygodni później zasilili grudziądzki team.
Pierwszy sezon w Grudziądzu nie był dla tego utalentowanego żużlowca udany. W jego psychice pozostał ślad po groźnym wypadku na torze w Toruniu. W konsekwencji Staszek nie zawsze walczył do końca, wydawało się, że w trudnych chwilach przymykał gaz i rezygnował z walki. Na przekór średnim występom w lidze zakwalifikował się do finału MIMP. W turnieju tym jednak nie odegrał znaczącej roli.
Po spadku GKM-u do II ligi talent Pawła eksplodował. Żużlowiec szybko uwierzył w swoje nieprzeciętne możliwości i nieoczekiwanie stał się liderem drużyny. Rzutem na taśmę przegrał minimalnie rywalizację o miano najlepszego jeźdźca II ligi, ale i tak druga pozycja była dla niego ogromnym sukcesem. Dobre występy w lidze potwierdził w eliminacjach IMŚJ awansując do finału. Nie powtórzył co prawda sukcesu Protasiewicza, ale w roku 1997 był 13 juniorem świata. We wrześniu rozegrano też finał MDMP. GKM wygrał te zawody zdobywając pierwszy złoty medal w historii klubu. Paweł był z kolei najlepszym zawodnikiem finału pokonując wszystkich rywali.
Wielu ekspertów wskazywało, że sezon 1998 będzie dla żużlowca GKM-u bardzo trudny. "Stachu" przechodził wraz z grudziądzką drużyną do wyższej klasy rozgrywek, a także po raz pierwszy startował w roli seniora. Paweł jednak nie zawiódł i bardzo dobrze prezentował się na pierwszoligowych torach. Często, zwłaszcza na grudziądzkim obiekcie przyjeżdźał przed uczestnikami Gran Prix, a także krajowymi liderami zespołów. Jego dorobek byłby jeszcze większy, gdyby nie częste upadki, zwłaszcza na prowadzeniu. Potwierdziło to tylko, że Staszek, mimo wysokich umiejętności sportowych, nieraz przegrywa z własną psychiką.
Od sezonu 1999 zawodnik GKM-u rozpoczął złą passę, która niestety trwa do dzisiaj.Już niemal tradycją stało się, że Staszek mimo doskonałej postawy na treningach, w pierwszych meczach nie potrafi skutecznie walczyć. Dopiero w trakcie sezonu żużlowiec dochodzi do swojej normalnej formy i wtedy potrafi być groźny dla najlepszych. Ten rok był ostatnim rokiem startów Pawła w najlepszej lidze. W październiku na skutek reorganizacji rozgrywek (zmniejszenie liczby klubów z 10 do 8) GKM spada do I (dawnej II) ligi.
Początek roku 2000 nie należał do najszczęśliwszych. Już w pierwszym sparingu przeciwko drużynie szwedzkiej żużlowiec z Grudziądza odnosi poważną kontuzję. Po kilku tygodniach Paweł powraca na tor, ale znowu widać bojaźliwość w jego jeździe. Po wypadku Dadosa kreowany był na lidera drużyny. Jednak już w pierwszym meczu zawodzi grudziądzkich kibiców. W pierwszych czterech biegach zdobywa 8 punkty i bonus. W finałowej rozgrywce prowadzi, jednak po szkolnych błędach daje się wyprzedzić przez dwójkę rywali, przez co GKM tylko remisuje u siebie z Gnieznem. Jak się później okazało właśnie tego punktu zabrakło później w walce o awans. Końcówka sezonu jak zawsze należy do Pawła, który to po raz kolejny potwierdza, że nie zaponiał jak jeździ się na żużlu.
Jednym ze słabszych sezonów Pawła w karierze był sezon 2001. Nie wynikało to może z braku umiejętności, tylko z problemów finansowych, które przeżywał klub. Znacznie mniej było nieoczekiwanych zwycięstw, coraz trudniej nawiązywało się walkę z ligowymi średniakami. Staszek co prawda spośród krajowych zawodników osiągnął najwyższą średnią, ale ze swoich występów ani on, ani kibice nie mogli być zadowoleni. Czy jednak na sprzęcie pamiętającym występy w I lidze w 1996 roku można osiągnąć coś więcej ? Chyba nie. Na uwagę zasługuje fakt, że pod koniec sezonu, jako jeden z pierwszych, Paweł zdecydował się startować za połowę stawki. Dzięki tradycyjnie dobrej postawie pod koniec sezonu walnie przyczynił się do utrzymania I ligi w G-dzu.
"Stachu" zostaje w Grudziądzu na sezon 2003. Początek sezonu był bardzo słaby w jego wykonaniu, w pierwszym meczu na własnym torze z drużyną TŻ Łódź startował 2 razy przyważać dwa 0. Trener Lech Kędziora odsuwa go ze skladu na mecz w Ostrowie. Jednak Paweł w połowie sezonu powraca do formy, dysponuuje świetnymi startami jednak jest bojaźliwy na dystansie. "Stachu" nie zawodzi do końca sezonu. Jego postawa wielce przyczyniała się do awansu do I ligi. Sezon 2004 nie był dla Pawła zbytnio udany. Trener nie dawał mu zbyt wielu okazji do startów. Wystartował tylko w jednym spotkaniu i zdobył 8 pkt. W fazie finałowej przeciwko drużynom drugoligowym Paweł Staszek wystartował już we wszystkich meczach. "Stachu" spisywał się wyśmienicie osiągając najlepszy KSM.
Sezon 2005 okazuje się odrodzeniem Pawła Staszka. Jest zdecydowanym liderem swojej drużyny. Notuje przez cały sezon świetne występy. "Stachu" podpisuje kontrakty w ligach zagranicznych - Anglii, Szwecji oraz Czechach.
Sezon 2006 okazuje się nie być już takim szczęśliwym jak poprzedni. Staszek notuje słabsze występy szczególnie na początku sezonu. Jednak w drugiej części sezonu powraca ten "Stachu" którego kocha grudziądzka publiczność. Paweł ponownie jest bardzo silnym punktem drużyny. Oprócz ligi polskiej startuje także w Dani, Szwecji i Czechach.
Na sezon 2007 "Stachu" zostaje jak zwykle z GTŻ-tem. Początek sezonu podobnie jak w 2006 roku jest dla niego nieudany. Po kilku spotkaniach jednak Staszek przełamuje się i jest bardzo mocnym punktem grudziądzkiego zespołu szczególnie na torze przy ulicy Hallera. Niestety znacznie gorzej jest na wyjazdach. Paweł w sezonie 2007 podpisuje dodatkowo kontrakt na starty w lidze rosyjskiej.
Przed sezonem 2008 Paweł przedłuża kontrakt w Grudziądzu. Staszek przygotowuję się bardzo solidnie do tego sezonu za równo pod względem sprzętowym jak i sprawnościowym. Niestety po średnim początku wielu skreśliło go w swoich oczach. Paweł postanawia ponownie zainwestować w sprzęt co dało oczekiwany efekt. W spotkaniu z niepokonanym dotąd Ostrowem "Stachu" zdobywa komplet 18 punktów i jest ojcem wielkiego zwycięstwa. Staszek zanotował potem na swoim koncie jeszcze kilka udanych występów po czym nastąpił wielki kryzys. Paweł ma problemy ze zdobyciem najmniejszej ilości punktów w meczu po czym zostaje odsunięty od składu. Warto dodać, że sezon 2008 był 16 rokiem startów Staszka na torach żużlowych (w tym 13 lat w barwach Grudziądza!) i z tej okazji został zorganizowany jubileuszowy turniej, który okazał się nie zbyt szczęśliwy dla Staszka.
Po zakończeniu sezonu 2008 działacze GTŻ-u Grudziądz początkowo postanowili po 13 latach współpracy zrezygnować z Pawła jednak ostatecznie obie strony doszły do porozumienia i Staszek 14 rok z rzędu będzie startował w żółto-niebieskich barwach.
|